fot. TVP Adrian Klarenbach, prezenter TVP Info "Kanałów informacyjnych mogłoby powstać jeszcze kilka. Jeżeli ktoś jest jednostką poszukującą i żądną informacji, to tym lepiej dla niego, im więcej takich kanałów jest".
Losy rodziny Skalskich i pracującej u nich niani Frani w niedzielne wieczory podczas emisji odcinków premierowych ogląda średnio 3 miliony widzów. Do tej pory wyemitowano 60 odcinków "Niani" w 4 seriach. Nam udało się podejrzeć kulisy piątej, którą TVN wyemituje w jesiennej ramówce.
Serial
powstaje w specjalnie zbudowanych scenografiach. Na zdjęciu ekipa
produkcyjna i częściowy
widok na "salon" Skalskich (kliknij, aby powiększyć)
Zdjęcia powstają w Studiu Farat w Warszawie. Pomimo lipcowego upału cala ekipa pracuje w komfortowych warunkach przestronnej i klimatyzowanej hali. Dla nikogo nie ma taryfy ulgowej, wszyscy zaczynają pracę o jednej porze. Agnieszka Dygant (Frania Maj) zjawia się na planie około godziny 7 rano. Po wspólnym śniadaniu z ekipą rozpoczyna przygotowania do kolejnego dnia zdjęciowego. Codzienna praca wygląda podobnie: wizyta w garderobie (w której spędza nieraz kilka godzin dziennie) i wybór stroju a'la Frania, make-up, fryzura. W trakcie tych działań powtórka tekstu i omówienie kolejnych scen. Około godziny 8.30 kierownik planu ogłasza gotowość do zdjęć.
Kolejność nieobowiązkowa
"Niania" jest serialem komediowym typu sitcom z wyolbrzymionymi sytuacjami komicznymi i gagami, które nie zdarzają się w codziennym życiu. Dodatkowo do każdego odcinka dodawany jest śmiech publiczności, której reakcje nagrywane są podczas specjalnej projekcji.
- Standardowo jeden odcinek jest realizowany w dwa dni, ale kolejność nagrywania scen nie wynika ze scenariusza. Często zaczynamy kręcić odcinek od prologu, ale jest to podyktowane logistyką wszystkich działań na planie. Zrealizowany materiał jest układany w chronologiczną całość dopiero na stole montażowym - mówi Bogumił Lipski, kierownik produkcji.
Serialowa
garderoba to jak wykupionych kilkanaście sklepów odzieżowych (na zdjęciu jej
mały fragment)
Przed nami pierwsza scena. Aktorzy w komplecie stawiają się na planie. Można zatem rozpocząć tzw. przegadywanie tekstu, które uwzględnia aktorskie i reżyserskie zmiany w scenariuszu oraz próbę w przestrzeni. Za chwilę kierownik planu donośnym głosem ogłosi próbę kamerową, czyli czas dla operatorów kamer pozwalający na odpowiednie ustawienie kadrów i sposobu przedstawiania sceny.
Jeszcze chwila ostatnie uwagi reżysera i... kręcimy! - Czy mamy zapis? - upewnia się kierownik planu, co w wolnym tłumaczeniu oznacza: czy taśmy rejestrują obraz i dźwięk? Po pozytywnej odpowiedzi słychać już tylko głos reżysera Jurka Bogajewicza i sakramentalne trzy, dwa, jeden... AKCJA!
W studiu park
Studio Farat, gdzie powstają zdjęcia, jest wielką halą podzieloną na poszczególne sety, czyli elementy dekoracji. I tak mamy słynny salon Skalskich, gabinet Maksa, kuchnię, ale także wiele innych, np. bar, centrum handlowe czy park z. prawdziwą trawą i kwiatami. Dopełnienie scenografii stanowią widoki z okien, które dają złudzenie przestrzeni. Widzimy zatem blok po drugiej stronie ulicy, fragment parku czy ogrodu. Tłem jest tzw. zastawka, czyli sporych rozmiarów banner ze zdjęciem danego obiektu, która w kamerze buduje wrażenie trójwymiarowości.
Park
w hali, gdzie powstaje "Niania" to prawdziwe kwiaty, trawa, ławka, a tło ze stawem i drzewami to wielki
banner
- Dzięki temu zabiegowi w hali możemy nakręcić prawie wszystko - zapewnia kierownik produkcji i dodaje: - Ta edycja będzie jednak wyjątkowa pod tym względem i wyjdziemy z kamerą poza studio. Będzie to miejsce niezwykłe. Frania i Maks pojadą bowiem w podróż do... Paryża!, a z Agnieszką Dygant i Tomaszem Kotem ekipa produkcyjna, która będzie w tym pięknym i romantycznym mieście realizować sceny z ich udziałem.
Praca wre
Podczas nagrania na hali panuje absolutna cisza. Za monitorami, na których prezentowany jest podgląd obrazu z kamer, siedzą na swoich miejscach: reżyser, II reżyser, operator oraz pozostałe osoby czuwające nad sprawnym przebiegiem ujęć, m.in. charakteryzatorki, fryzjerka, scenograf, dyżurni. Większość tych osób, w swoich biurach na piętrze budynku, ma możliwość wglądu w to, co aktualnie dzieje się na hali nagrań. Przebieg pracy na planie dokumentowany jest też przez fotografów. Cały zespół dba o każdy detal, by wszystko prezentowało się jak najlepiej w wymagającym "oku" kamery. - STOP! - krzyczy reżyser. - Mamy to!
Te słowa oznaczają zakończenie pracy nad sceną i krótką przerwę dla wszystkich. Aktorzy mają chwilę na rozluźnienie i przygotowanie się do kolejnych ujęć. Jeśli wymaga tego scenariusz, udają się do garderoby, żeby zmienić kostium i poprawić makijaż czy fryzurę.
Agnieszka
Dygant w charakteryzatorni
Pudzianowski w „Niani”
Po pomyślnym nagraniu jednej ze scen w danej scenografii, reżyser zarządza przerwę. Ekipa przenosi się do innego serialowego „pomieszczenia”. Rytm dnia w studiu dyktuje wszystkim „plan pracy", czyli ustalony harmonogram działań, dzięki któremu kierownik planu doskonale wie, że już niebawem przybędzie Mariusz Pudzianowski, który gra w serialu gościnną rolę. Występuje dopiero w kolejnej scenie, więc może przyjechać na plan później.
Na korytarzu rozmawia przez telefon Tomasz Karolak, znany jako policjant Szczepan z „Kryminalnych”. Dowiedzieliśmy się, że w "Niani" staje po drugiej stronie barykady, jako gangster z Pragi, ksywa Jatka. Przychodzą statyści. W pobliżu wejścia przechadza się najmłodsza serialowa aktorka – 9-letnia Emilka Stachurska. Wkrótce i oni wejdą na plan. A nagranie w całej okazałości będziemy mogli zobaczyć już jesienią.
fot. Canal+ Cyfrowy Arnaud de Villeneuve, Canal+ Cyfrowy: Przez 10 lat obecności na rynku zdobyliśmy to, co najcenniejsze dla każdej firmy: silną markę, doświadczenie, wiernych klientów i wzrost finansowy. 2008 rok planujemy zamknąć liczbą 1,3 mln abonentów.